Wyjść z gruzu

Sufit pęka, ściany pękają. Ale sufit stawia ściany do pionu. One nie mogą tak łatwo pękać. Co by to było – wyobraża sobie sufit – gdyby ścianom przyszło się zawalić. U mnie tragedia, ze mną śmierć na miejscu. Ściany chociaż mają jakieś drzwi, jakieś wyjście. Dokądkolwiek.

 

Nade mną masz jeszcze kawałek strychu, ale to nie czas na ściąganie bielizny, na ubieranie do wyjścia. Trzeba zostawić wszystko i wyjść z gruzu. Jeszcze raz się zapatrzeć, wypatrywać.

 

Autor: Jerzy Hajduga

 

Niech noc się upomina

Jesień z coraz dłuższymi wieczorami. Posiedzi ze mną, powspomina. Zawsze mogę na nią liczyć.

 

Taka nasza jesień

coraz dłuższe wieczory
i noc się upomni
o siebie

 

Sen się zdrzemnął

w ciągu dnia też
nie doczekał
nocy

 

Minął dzień

wracam sennie
do nocy
przytuli

 

AUTOR: Jerzy Hajduga