Za jeden uśmiech

Nocna podróż pociągiem. Ktoś jeszcze z nami w przedziale. Uśmiecham się nieśmiało, odpowiada uśmiechem. Tak do rana w podróży za jeden uśmiech.

 

Nocne czuwanie

w pociągu nocą
pojawia się i znika
światło za oknem

 

nocą w pociągu
zapala się i gaśnie

 

coraz wierniej
pożyczasz mi
uśmiech

 

coraz wierniej
oddaję

 

Autor: Jerzy Hajduga

W pokoju leśnych przechadzek

komary muchy i meszki
wpadają do nosa uszu
a nawet pod powieki

 

czytam w internecie lipiec
teraz jest ich czas

 

pszczoły osy bąki grono
już pokaźne

 

strzyżak woli zwierzęta
ale ludźmi też
nie gardzi

 

najlepiej jednak czuje się
ze mną winniczek

 

podczas leśnych przechadzek
w pokoju cały dzień zdąża
do drugiego
kąta

 

przecieram oczy
uciekają komary
muchy i meszki

 

winniczek udaje
że nie jest
ślimakiem

 

zabiera mnie
do ogrodu
na spacer

 

Autor: Jerzy Hajduga

 

 

Wiersz osobny

Wiersz, o którym zawsze myślę przy redagowaniu kolejnych tomików. Wiersz wciąż osobny, a może czeka na mnie – na staruszka przy otwartym oknie?

 

Poczytaj mi, Boże

 

Przy otwartym oknie siedzi staruszek, na
parapecie gołąb. Może rozmawiają ze sobą,
może razem milczą. Zaczyna padać deszcz.

 

Staruszek wraca do stołu. Gołąb ostrożnie
podchodzi bliżej i bliżej. Strzepuje pióro
niebieskie jak atrament; on już nie widzi,

 

nie zna liter.

 

Autor: Jerzy Hajduga