Szpital bezcovidowy

Pod wierszem – co nie bez znaczenia – zdjęcie z czerwca bieżącego roku pod szpitalem covidowym w Drezdenku, w którym pełnię posługę kapelana. Od 15 czerwca 2021 wszystkie oddziały wracają do „zdrowotności”. Ja też.

 

Bez znaczenia

sutanny
czyste dopasowane
wiszą byle jak

 

 

AUTOR: ks. Jerzy Hajduga

 

Bez względu na datę

A maj dniami i nocami czuwa – bez względu na datę 26 maja.

 

Czuły dotyk

mamo wróciłem zgaś światło
już sam potrafię
czuwać

 

dotykam dłonią policzek
nie oddawaj
proszę

 

 

Pod wieczór

cóż że nie ma odwiedzin
cały szpital w wysokiej
trawie

 

znasz moje okno w nim
tak to ja

 

dziękuję ci
synku

 

AUTOR: Jerzy Hajduga

Wreszcie bez maski

Wiersz napisany po oddechu na świeżym powietrzu, wreszcie bez maski za przyzwoleniem władz. Powoli, bardziej cichaczem, rozbieramy się z szat covidowych.

 

Odarty z szat covidowych

odrywam ostatnią koszulę
jak bandaż od
rany

 

i znowu ty
do rany
przyłóż

 

AUTOR: Jerzy Hajduga

Doniesiemy

Resztkami uczuć donosimy siebie. Doniesiemy. Panu Bogu pierwszemu, jak na spowiedzi.

 

Pogrzeb w deszczu

pod parasolem
ty jedyna tak
bez

 

Donosimy siebie

ty do ukołysania
ja dlaczego
by nie

 

Boże mój

przecież nie jestem
sam wracamy
razem

 

AUTOR: Jerzy Hajduga

Maj wspomnień

Dzisiaj wiersz z moich pierwszych lat kapłańskich. Przypomina mi dzieci komunijne. Ich radość i moją. Wtedy też był maj.

 

W bieli

 

konfesjonały jak łobuzy
na lekcjach religii
porozstawiane po kątach
świątyni

 

ławki jeszcze nie zmyte
Bogu wyznania
wypisane ładnie
i bez błędu

 

delikatny wikary
masuje kolana
przed chwilą klęczał

 

prowadzi pierwsze grzechy
pierwsze miłości
do ołtarza

 

wyjmuje im
palce
z ust

 

AUTOR: ks. Jerzy Hajduga