Współbrzmienie Kuczary i Hajdugi

Współbrzmienie jest dla jej odbiorcy niczym podróż pomiędzy kartkami tomiku wierszy w bardzo dosłownym rozumieniu. O zdjęciach Marii Kuczary do wierszy Jerzego Hajdugi pisze Krzysztof Kwasiżur.

 

Wspólna książka Kuczary i Hajdugi jest już dostępna!

 

 

Współbrzmienie Kuczary i Hajdugi

 

Maria Kuczara od lipca 2008 roku – kiedy to jej fotografie wystawione zostały we wspólnej ekspozycji z Rafałem Babczyńskim na wystawie Światy niemożliwe – udowadnia swój profesjonalizm i znajomość rzemiosła artystycznego. Od tego czasu jej fotogramy cieszą się nieustającym, ciągle rosnącym powodzeniem wśród odbiorców. Były pokazywane na kilku wystawach zbiorowych, między innymi w Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Opolu, Brzegu, Siedlcach i Krakowie oraz na wystawach indywidualnych w ramach X Portu Poetyckiego w Chorzowie , w ramach III Ogólnopolskiego Festiwalu Poetyckiego im. Wandy Karczewskiej w Kaliszu, w Drezdenku i Wleniu.

 

W każdym z tych miejsc odbiorcy mogli docenić bardzo indywidualny sposób patrzenia na świat, umiejętność wyeksponowania – na pozór mało istotnych – detali, którymi artystka operuje z wyczuciem mistrzowskim; na jej fotografii nic nie dzieje się przypadkowo.

 

Jednocześnie autorka tych fotogramów nie stara się narzucić własnej wizji, lecz interpretację podsuwanego przez siebie obrazu pozostawia widzowi, nie krępuje go. Podobnie jak poeta, który opatrzył jej fotografie wierszami. Czy może to – ona opatrzyła jego wiersze fotografią?

 

Trudno uwierzyć, czytając oszczędne w słowach wiersze Jerzego Hajdugi, że mamy do czynienia z poezją pisaną przez osobę duchowną. Esencjonalność tych utworów sprawia, że są one przystępne dla każdego odbiorcy. Jeśli czytelnik, słuchacz nie zrozumie tego utworu, DOKŁADNIE jak autor zamierzył, to jego prywatne rozumienie wiersza księdza Hajdugi będzie miało także wielką wartość, gdyż autor pozostawia bardzo szeroki margines interpretacji.

 

Jerzy Hajduga wypracował swój własny, rozpoznawalny warsztat i styl, tym bardziej, że od debiutu książkowego w 1989 roku jest autorem szesnastu tomów poezji i jednej płyty. Wszystkie cieszą się wielkim zainteresowaniem.

 

Spacer pomiędzy kartkami książki

 

Współbrzmienie Kuczary i Hajdugi Współbrzmienie Kuczary i Hajdugi Współbrzmienie Kuczary i HajdugiWspółbrzmienie Kuczary i Hajdugi

 

Wystawa fotografii Marii Kuczary zaopatrzonych w wiersze Jerzego Hajdugi pt. Współbrzmienie jest innym, bardziej aktualnym sposobem podania poezji współczesnemu odbiorcy. Odbiorca ten jest nawykły, że atakuje się go informacjami na kilku płaszczyznach; reklama wizualna, informacje tekstowe i dźwiękowe przenikają do świadomości w wiadomościach telewizyjnych, na stronach internetowych. Musiał nauczyć się segregować informacje, blokować, gdy są nieistotne.

 

Ten sam odbiorca, przychodzący na Współbrzmienie Jerzego Hajdugi, zetknie się z podobnie wielopoziomowym przekazem. Przekaz ten ma jednak charakter jednobrzmiącego chóru, w którym wszystkie głosy są pieśnią na TEN SAM TEMAT; tu obraz i słowo niosą ten sam przekaz, nie są rozłączne ani sprzeczne z sobą.

 

Uzupełniają się

 

Tu, w wierszu Jerzego Hajdugi znajdujemy paradygmaty krzesła, czy okna.

 

Okno, które dla każdego odbiorcy może wyglądać inaczej, a tylko idea jest ta sama, a w pakiecie z tymże wierszem dostajemy wizję Marii Kuczary; okna pełnego postaci, wydarzeń, historii, z parapetem, na którym stoją bardzo konkretne przedmioty, zaś krzesło Kuczary jest konkretnym meblem-symbolem w konkretnym pomieszczeniu, pełnym innych ciekawych przedmiotów!

 

Te wizje – Kuczary i Hajdugi – nie rozmijają się, ani nie są homogeniczne, one współegzystują i uzupełniają się, jak wypowiedź dwóch różnych osób na ten sam temat. Przez to przekaz staje się pełniejszy, bogatszy, płynie odbiorcy szerokim strumieniem, nie tylko jedną nitką informacji.

 

Współbrzmienie jest dla jej odbiorcy niczym podróż pomiędzy kartkami tomiku wierszy w bardzo dosłownym rozumieniu; wystawa pozwala – ba, nawet zmusza – do przemierzania fizycznej odległości od wiersza do wiersza i poddawania się wizjom ilustratorki, bardzo przypominających poddawanie wizjom własnej wyobraźni podczas czytania wierszy.

 

Zachęcam do otwarcia się na przekaz i wizje Marii Kuczary, Jerzego Hajdugi i swoje własne obrazy, które – jeśli nawet inne lub sprzeczne z zamierzeniami autorów – na pewno ubogacą odbiór.

 

AUTOR: Krzysztof Kwasiżur

Przeczytaj też