Wiersze bez słów – o tomie „Jeszcze” Jerzego Hajdugi

Jak pisać o tak zwięzłych tekstach, w których niemal każde słowo trafia w środek tarczy? – pyta Barbara Gruszka-Zych w tekście „Wiersze bez słów”.

 

Podobno mężczyźni nie płaczą. Ks. Jerzy Hajduga płacze swoimi wierszami z tomu „Jeszcze” tak oszczędnie, jak tylko dobry poeta potrafi, żeby wyrazić największy żal – pisze Barbara Gruszka-Zych.

 

Jego płacz za ukochaną matką i miłością w ogóle niesie się poza tomik, w życie czytelnika. Jak pisać o tak zwięzłych tekstach, w których niemal każde słowo trafia w środek tarczy? „moje wiersze/ bez słów/ coraz więcej mają/ do powiedzenia […]” – zanotował autor w utworze „Ktoś żegna”, sam najlepiej recenzując tomik. Jest w tych słowach najszczersza prawda, a zarazem potwierdzenie mistrzostwa lapidarności, w której poeta się doskonali.

 

AUTORKA: Barbara Gruszka-Zych
Źródło: „Gość Niedzielny” nr 10 (11 marca 2018)

Przeczytaj też