Szekspir i Hajduga w Schronisku

Tym razem w Teatrze Kotłownia – 18 maja – gościliśmy Piotra Kuśmidera, który zaprezentował dwa swoje filmy. Pierwszy pod znamiennym tytułem „Szekspir w schronisku”, drugi – inspirowany wierszem „Rozwieszony”.

 

Pomysł, aby nakręcić tego rodzaju obrazy, powstał w trakcie indywidualnych spotkań z osobami bezdomnymi, z którymi Piotr – psycholog i terapeuta – rozmawia w schronisku im. św. Brata Alberta w Gorzowie. Dlaczego wybrałem Szekspira? Bo lubię – odpowiada Piotr. – Okazało się, że wielu panów doskonale zna literaturę. Mieszkańcy potrafili również dyskutować o przeczytanych utworach. To zachęciło mnie, abyśmy wspólnie czytali i potem interpretowali „Sonety” mojego ulubionego Szekspira. W końcu spytałem, czy mógłbym utrwalić te sceny, w których czytają fragmenty „Sonetów”. Zgoda była natychmiastowa. I tak powstał film dokumentalno-fabularny. Większość scen była kręcona w schronisku, tłem były sceny z życia naszego domu: wydawanie posiłków, opatrunek chorej nogi, sprzątanie podwórka itp. Film miał swoją premierę 5 sierpnia 2013 roku na Międzynarodowym Festiwalu Szekspirowskim w Gdańsku. Udział w tak ważnym festiwalu zmotywował mnie do pracy i w tym kierunku.

 

Już powstał drugi film, tym razem zainspirowany moim wierszem pt. „Rozwieszony”? Tak – tłumaczy Piotr – wiersz wywarł na mnie ogromne wrażenie. Szczególnie opisana przepocona piżama. Nie mokra, ale właśnie przepocona. Nocny pot nie wróży niczego dobrego. Właśnie o tej porze nasilają się wszelkie bóle natury psychicznej i fizycznej. Człowiek zostaje sam z sobą. Wszelkie walki wewnętrzne, zmaganie się z sobą samym ma swoje miejsce w nocy. Zaproponowałem mieszkańcom schroniska, którzy też piszą, aby wcielili się w role aktorów w moim projekcie (sam też pojawiam się na ekranie). Wiersz trudny, a więc wideo-art. też nie należy do łatwych. Zaczęliśmy kręcić, kiedy na zewnątrz panował silny mróz, a skończyliśmy po zawitaniu upałów.

 

I udało się, Piotrze. Dziękuję.

 

AUTOR: ks. Jerzy Hajduga

Przeczytaj też