Sabinka

Ma 101 lat, od kilku tygodni leży na ZOL-u. Pamiętam o jej elegancji z opowiadań syna Ludwika. No, ucieszy się mną – księdzem, ale wyraźnie czeka na spotkanie już tylko z Bogiem w niebie.

 

 

Kochana Sabinka

 

przecież się umówiła

zawsze elegancka

i dzisiaj z czarną

torebką

 

opuszcza szpital

na chwilę

 

Tylko wróć

 

codziennie unoszę cię

z radości gdy wstaję

i gdy kładę

 

 

Ks. Jerzy Hajduga CRL

Przeczytaj też