Matka poety

(po lekturze wierszy Mieczysława J. Warszawskiego Nic ponad)

 

Proszę księdza, do bólu można się przyzwyczaić. Modlę się już tylko o jedno, by ten ból nie przeszedł na mojego syna. On go nie udźwignie, a nawet zaczął pić – martwi się staruszka.

 

Proszę księdza, czy mogę Boga prosić, by ten ból wrócił od syna do mnie? To taki dobry chłopiec, on tylko by pisał wiersze.

 

[Matka poety, Jerzy Hajduga wiersze nowe]

Przeczytaj też