Kopce liści

Liście usypane w kopce, by jeszcze porozmawiać z nimi, posłuchać szelestu, opowiedzieć i wysłuchać opowieści. Niekoniecznie o przemijaniu.

 

 

Podeszła jesień

aż wstałem z ławki
długo szła
za mną

 

Ja trochę też

dzwonisz do mnie
po nic nic
więcej

 

Wiem

ktoś jeszcze gładzi
moją poduszkę
do snu

 

Autor: Jerzy Hajduga

Przeczytaj też