Jeszcze – o poezji pod koloratką

 

 

– To moje kapłaństwo jest jakby ukryte – mówi Jerzy Hajduga. – Chcę, żeby to była poezja dla każdego – tłumaczy autor i zaznacza, że często właśnie taka nienarzucająca się poezja staje się dla kogoś drogą do Boga. O spotkaniu autorskim wokół tomiku „Jeszcze” w Gorzowie pisze Agata Zawadzka.

 

27 lutego w Klubie Kultury „Jedynka” odbył się wieczór autorski ks. Jerzego Hajdugi CRL. Ks. Jerzy to urodzony w Krakowie poeta i publicysta. Publikował m.in. w „Tygodniku Kulturalnym”, „Poezji”, „Literaturze”, „Więzi” i „Tygodniku Powszechnym”. Zadebiutował w 1989 roku tomikiem poezji pt. „Nawrócenie św. Augustyna”. Duchowny pisze nie tylko poezję. Jest autorem spektaklu teatralnego „Ten pusty krzyż”, który grano na deskach Teatru Jaracza, a także radiowej książki poetyckiej „Żywioły wyciszenia” oraz słuchowiska „Nasi trędowaci”. Opublikował on dwa zbiory felietonów oraz kilkanaście tomików poezji. Najnowsze dzieło tego poety to wydana w styczniu pozycja „Jeszcze”.

 

 

Tom składa się z 40 wierszy. Są to utwory minimalistyczne, zdające się być zaledwie dotknięciem poruszanego tematu. „Jeżeli ktoś chce ładnej poezji, doskonale zorganizowanej wypowiedzi, to musi szukać gdzie indziej. Tutaj są tylko westchnienia, którym zabrakło stosownych słów” – taką recenzję Karola Maliszewskiego możemy zobaczyć na okładce książki. Sam poeta o swojej twórczości mówi, że jest to poezja bez słów.

 

– Ten tomik kontynuuje wątki poruszane w innych tomikach. Przede wszystkim wątek matki, samotności i miłości. Jest on inny od poprzednich, których tematyka była bardziej szpitalna. Tu wracam do swoich uczuć, do siebie po prostu – mówi o pozycji ks. Hajduga. Poeta w swoich utworach nie mówi jednoznacznie o Bogu, choć przyznaje, że jest On nieodłączną częścią jego codzienności. – To moje kapłaństwo jest jakby ukryte – mówi. Chce być otwarty na ludzi niewierzących i słabej wiary i nie chce się narzucać ze swoim kapłaństwem. – Chcę, żeby każdy to przeczytał. – tłumaczy autor i zaznacza, że często właśnie taka nienarzucająca się poezja staje się dla kogoś drogą do Boga. W czasie spotkania ks. Jerzy Hajduga opowiadał o swojej drodze do kapłaństwa, uczestniczeniu w krakowskiej bohemie oraz przygodzie z pisarstwem, także na łamach „Aspektów”.

 

 

TEKST I FOTOGRAFIA: Agata Zawadzka

ŹRÓDŁO: „Niedziela Aspekty” nr 11 (18 marca 2018)

Przeczytaj też