Dzisiaj nocą przez cmentarz

Nie tylko w ciągu dnia, nocą wezwany telefonem, też idę do szpitala przez cmentarz. Zresztą, tutaj w Drezdenku, innej drogi nie ma. Chyba że okrężnie. Ale po co? Martwisz się o mnie. Przecież zmarli też się za mnie modlą, nie tylko w podzięce za odprowadzenie do grobu. Dodają mi odwagi.

 

 

Ciepłą nocą

jest mi bliżej do domu
przez cmentarz
idę

 

Pokątny Boże mój

dlaczego tak umieram
na oczach żony
i synów

 

Autor: ks. Jerzy Hajduga CRL

Przeczytaj też