Coraz ciszej – o płycie pisze Wiesław Pietruszak

Poezję zawsze tłumaczę sobie na język muzyki. W nagraniu przedstawionym na płycie Coraz ciszej i dźwięki, i wiersze przypominają mi słynną chopinowską sonatę b-moll, o której napisano, że tej muzyki żaden traktat nie objaśni, w nią trzeba się wsłuchać. Cmentarz i inne rejony ciszy to miejsce szczególne. Tam rozmawiamy z naszymi bliskimi, którzy odeszli. Tam odczuwamy ich obecność. Tam modlimy się do Boga.

 

 

Dostałem niedawno płytę z nagraniami pani Dominiki Świątek do wierszy ks. Jerzego Hajdugi. Tytuł nagrania został zaczerpnięty z wiersza, który znamy z tomiku Rozerwanie nieba. Przyznam się, że znam Jerzego od samego początku, gdy po raz pierwszy zawitał do Drezdenka. Jerzy, zawsze pogodny, otwarty, uśmiechnięty, łagodny w relacjach międzyludzkich. Po drugiej stronie jego poezja sięga najgłębszych pokładów ludzkiej duszy. Jerzy pyta o najistotniejsze sprawy dotyczące naszego życia.

 

Poezję zawsze tłumaczę sobie na język muzyki. W nagraniu przedstawionym na płycie i dźwięki, i wiersze przypominają mi słynną chopinowską sonatę b-moll, o której napisano, że tej muzyki żaden traktat nie objaśni, w nią trzeba się wsłuchać. Wicher hulający po cmentarzu, kłębiące się myśli człowieka, który stracił osobę najbliższą. Alegorię marsza żałobnego przedstawił na płótnie Władysław Podkowiński. Cmentarz i inne rejony ciszy to miejsce szczególne. Tam rozmawiamy z naszymi bliskimi, którzy odeszli. Tam odczuwamy ich obecność. Tam modlimy się do Boga.

 

Pomysł napisania muzyki do wierszy ks. Jerzego Hajdugi narodził się gdzieś dwa lata temu. Zaprosiłem wówczas do Drezdenka Macieja Rayzachera na recytację wierszy Czesława Miłosza. Maciek przyjechał z dwiema paniami: Dominiką Świątek i Karoliną Dryzner. Tamtego wieczora urzekł nas śpiew pani Dominiki. Piękny głos, wyjątkowe wyczucie tekstu spowodowały, że słuchacze odbierali przedstawienie w wielkim skupieniu. Potem z inicjatywy Ireny Kurowskiej zorganizowano naszemu poecie benefis i wówczas odważyliśmy się na zwrócenie się do pieśniarki o próbę napisania do wierszy ks. Jerzego melodii.

 

Podczas benefisu wszyscy byliśmy znów oczarowani wykonaniem Doroty Świątek. Dziś już płyta jest dostępna. Dobór wierszy? Prawdopodobnie z piętnastu wierszy, które znalazły się na płycie, także wybrałbym większość: Wzdłuż muru, Jesień na cmentarzu, Mama zmarła. Metaliczny śpiew pani Dominiki dopełnia matowy tembr głosu Maćka Rayzachera. To tak, jakby przeszłość spotkała się z teraźniejszością. Tak też odbieram poezję Jerzego, choć on – tak myślę – dotyka również przyszłości. I ta muzyka: fortepian, skrzypce, gitara w najlepszym wykonaniu. Chciałbym usłyszeć to na żywo.

 

Autor tekstu: Wiesław Pietruszak

Dodaj komentarz