Barbara Gruszka-Zych: Wiersze na trzy wersy

Lubię wiersze ks. Jerzego Hajdugi. Nie dlatego, że są krótkie, sam je zresztą nazywa „wierszami na trzy wersy”. Ale dlatego że, jak brzmi tytuł nowego zbiorku, rzeczywiście potrafią „Zatrzymać z czasu chwile” – pisze Barbara Gruszka-Zych.

 

 

Autor musi być niezwykle uważny i dlatego udaje mu się dotknąć esencji życia, o której przypominała kiedyś w swoim tomiku amerykańska poetka Jane Hirshfield. Każde spotkanie, gest, nawet zamknięcie powiek staje się w tej poezji gestem ostatecznym, wpływającym na losy świata. Ks. Hajduga uświadamia czytelnikowi, że nic, co nam się zdarza, nie jest obojętne. Zawsze wchodzimy w jakieś relacje, które promieniują na resztę życia.

 

Używam słowa „promieniują”, bo dużo w tych wierszach jest światła. Autor pisze o nim wiele, zwłaszcza w kontekście swojego kapłaństwa. Jest przecież kanonikiem regularnym laterańskim, a od 13 lat sprawuje posługę kapelana szpitalnego w Drezdenku.

 

W tych wierszach widać czarno na białym, że nawet kiedy przechodzimy obok siebie i wydaje nam się, że nic się nie stało, to jednak dzieje się wiele. Jak pisze w „Do końca”: „Cóż nas spotyka /gdy się mijamy/uśmiech”.

 

Z każdej ludzkiej relacji rodzi się coś nowego, z dwojga rodzi się ktoś trzeci – tutaj – uśmiech. Genialnie, wykorzystując metaforę światła, będącego odniesieniem do Boga, wiecznej jasności, przedstawia poszukiwania Stwórcy. „kiedyś rozpalał wieczory/ dziś wystarczy/płomyk” – czytamy w „Lichtarzu świec”, domyślając się, że chodzi o długie lata w kapłaństwie.

 

W wierszu „Sam” opowiada o swojej samotności, która przecież nigdy nie zamienia się w mrok, skoro może zanotować: „uczę się wieczorów/ od rana zapalam/ nocną lampkę”. A w „Zapalam światło” oznajmia ze spokojem nam i sobie: „Na wyciagnięcie ręki/ mam nocną lampkę/ i ciebie”.

 

Wiersze ks. Hajdugi urzekają naturalnością i bezpośredniością, pewnie dlatego są tak czytane. Życząc Mu jeszcze większej liczby czytelników, zachęcam do lektury nowego tomiku.

 

AUTORKA: Barbara Gruszka-Zych

ŹRÓDŁO: „Gość Niedzielny” nr 4 (27 stycznia 2019)

 

Jerzy Hajduga, „Zatrzymać z czasu chwile”, Wydawnictwo MK, Kraków, Drezdenko 2018. s. 56.

Przeczytaj też