Błyski wakacyjne

Błyski wakacyjne. W jednym z filmów Jarmuscha, mojego ulubionego reżysera, jest taka scena: dwoje młodych przyjechało z drugiego końca świata do rodzinnego miasta Elvisa Presleya. Bohaterowie znaleźli się w hotelu. Siedzą w pokoju i nudzą się. Przyjechali do Ameryki po to, by przeżyć coś wielkiego, a wpadli w taką samą nijakość, w jakiej żyją na co dzień.

 

Czytaj dalej „Błyski wakacyjne”