Świętemu Janowi Pawłowi II (za czas na moje powołanie do kapłaństwa)

Dla mnie Msza święta zaczyna się często od wspomnień, kiedy sam po raz pierwszy zbudowałem w pokoju ołtarz i zacząłem się bawić w księdza. Wtedy musiałem mieć na sobie dużo szat, koniecznie powłóczystych. Brat był ministrantem, a schorowana babcia jedyną osobą, która na to patrzyła ze spokojem.

 

Czytaj dalej „Świętemu Janowi Pawłowi II (za czas na moje powołanie do kapłaństwa)”